Nastrojometr 2026: rynek nieruchomości w końcu łapie stabilny rytm
Pierwszy kwartał 2026 roku przyniósł wyraźną poprawę nastrojów na rynku nieruchomości. Nastrojometr opracowywany przez Nieruchomosci-online.pl i Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu osiągnął 58,3 pkt, czyli o 4 pkt więcej niż w poprzednim kwartale i aż o 5 pkt więcej niż rok temu. To najlepszy wynik od połowy 2023 roku.
Co to oznacza w praktyce? Pośrednicy widzą więcej przewidywalności i mniej nerwowości po obu stronach transakcji. Rynek przestaje żyć w trybie „czekamy na nagły zwrot”, a zaczyna funkcjonować w bardziej uporządkowany sposób. Kupujący i sprzedający podejmują decyzje spokojniej, a to zawsze sprzyja realnym transakcjom.
Nie tylko sezonowość — poprawa w całym rynku
Wynik Nastrojometru to suma ocen pięciu segmentów: mieszkań, domów, działek, komercji i najmu. Co ważne — każda kategoria zanotowała wzrost.
Najmocniej odbiły działki budowlane:
-
wzrost aż o 7,4 pkt,
-
wynik: 62,8 pkt.
To segment, w którym sezonowość zawsze działa na plus wiosną, ale tym razem to nie tylko „efekt pogody”. Kupujący chcą zabezpieczyć się przed zmianami w planowaniu przestrzennym i szukają gruntów z jasnym statusem prawnym. Widać tu realną potrzebę działania „tu i teraz”.
Pozostałe segmenty również zanotowały wzrosty:
-
Domy: +5,5 pkt → 59,8 pkt
-
Mieszkania – kawalerki: +2,7 pkt → 61 pkt
-
Mieszkania większe: +3,8 pkt → 62 pkt
-
Najem: +3 pkt → 55 pkt
To ważne, bo pokazuje, że rynek odbija szeroko, a nie tylko w wybranych niszach.
Rynek dojrzewa — mniej presji, więcej równowagi
W porównaniu z I kwartałem 2025 r. nastroje są lepsze we wszystkich typach nieruchomości. To sygnał, że rynek zaczyna funkcjonować w bardziej zdrowy sposób:
-
popyt i podaż są bliżej równowagi,
-
wybór jest większy,
-
presja na kupujących jest mniejsza,
-
decyzje są bardziej racjonalne.
To nie jest „boom”, ale stabilizacja, której brakowało przez ostatnie lata.
Dlaczego nastroje rosną?
Prof. Bogusław Półtorak z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu wskazuje kilka kluczowych czynników:
-
obniżki stóp procentowych i wzrost zdolności kredytowej,
-
urealnianie cen ofertowych,
-
większe pole do negocjacji,
-
dobra kondycja gospodarki,
-
naturalne wiosenne ożywienie.
To wszystko tworzy klimat sprzyjający transakcjom.
Ale hamulce nadal istnieją
Rynek nie jest wolny od wyzwań. Wciąż działają czynniki, które ograniczają część kupujących:
-
ryzyko powrotu wyższej inflacji,
-
sytuacja geopolityczna,
-
wysokie ceny nieruchomości,
-
niska zdolność kredytowa części gospodarstw domowych,
-
wyhamowanie wzrostu płac,
-
dysproporcja między wynagrodzeniami a cenami mieszkań.
To oznacza, że rynek rośnie, ale nie „odrywa się od ziemi”.
Podsumowanie: rynek wchodzi w fazę stabilnego, przewidywalnego ożywienia
Pierwszy kwartał 2026 r. pokazuje, że rynek nieruchomości:
-
jest bardziej przewidywalny,
-
działa spokojniej,
-
ma lepszą równowagę,
-
a kupujący i sprzedający podejmują decyzje z większą pewnością.
To dobry moment zarówno na sprzedaż, jak i zakup — nie dlatego, że „jest boom”, ale dlatego, że rynek w końcu zachowuje się normalnie. Zapraszam do współpracy na najwyższym poziomie — skutecznej, transparentnej i nastawionej na najlepszy rezultat!